sobota, 12 lipca 2014

Powrót Mrocznego

Powróciłem! :) Wracam do roboty
Mroczny

Od Ros

Spałam w jaskini. Na zewnątrz padał śnieg. Trwała pora głodowa, wilki głodowały. Mrocznego nie było parę tygodni w watasze, nikt nie polował na wspólny rachunek watahy. Na przykład ja, ze zwichniętą łapą, nie mogłam polować dla siebie, więc od paru dni nic nie jadłam. Mroczny wrócił do domu.
<Mroczny?>

wtorek, 8 lipca 2014

Od Ros C.D Alice

Razem z Alice powaliłyśmy monstrum. Lekko kulałam na łapę, więc pożegnałam się z waderą i udałam się do medyka. Potem, z zabandażowaną łapą, poszłam do jaskini.
KONIEC

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wyrzucenie

UWAGA!!!
Wyrzucone z watahy zostają wszystkie Grammy oprócz Alice, która zostaje gammą i. Białej, która zostaje omega. Żegnany.

Od Alice C.D Ros



Monstrum podrzuciło Ros. Rzuciłam się mu na kark. Szybko jednak mnie zrzucił. Przez to że nie miał oczu nie mogłam go zabić swoją mocą. Kierował się węchem i słuchem. Gdy zaczął podchodzić do Ros zaczęłam warczeć i wyć. Stworzenie ryknęło i skierowało się w moją stronę. Zaszarżowało na mnie. Szybko zrobiłam unik. Ros rzuciła mu się go gardła. Nie mógł jej zrzucić. Powoli przestawał się szarpać.
(Ros?)

niedziela, 6 lipca 2014

Od Ros C.D Alice

Zaczęłyśmy biec w kierunku dźwięku. To co ujrzałyśmy, przeszło nasze oczekiwania.
-Uważaj! -krzyknęłam, ponieważ stwór niebezpiecznie zaczął zbliżać się do wadery.
Potwór nie miał oczu, więc gdy się oddawała, monstrum rzuciło się do ataku. Zostałam brutalnie wyrzucona w powietrze.
(Alice?)

Od Alice C.D Ros



Szybko skończyłyśmy polowanie i zjadłyśmy króliki. Zapadła chwila ciszy.

- Więc... w ogóle to skąd jesteś? - spytała mnie Ros, chcąc przerwać ciszę.

- Havana, jak wpadałam w ręce ludzi to podróżowałam i znalazłam się tutaj.- powiedziałam torturując królika.

Nagle usłyszałam ryk.

- Co to było?- podniosłam się gwałtownie.

- Ale co?

- Ten ryk.

- Nic nie słyszałam.

Ryk znów się powtórzył.

- No teraz usłyszałam- powiedziała Ros

- Idziemy to sprawdzić? - spytałam

( Ros?)

sobota, 5 lipca 2014

Od Ros C.D Alice

-Myślałam, że tylko mi się podobają -uśmiechnęłam się.
Poszłyśmy na równinę spotkań, która wyglądała teraz zupełnie inaczej.


Caczęłam polować na zające, rozgrzebując nory w śniegu.
(Alice?)

Od Alice C.D Ros

Siedziałam na górce i oglądałam krajobraz. Lubiłam to. Ta cisza i spokój była miła. Było dość mroźno, jak na początek zimy, ale mi to nie przeszkadzało.
-Hej...- usłyszałam za sobą głos. To była Ros.
- Hej- odpowiedziałam
- Co robisz? - spytała siadając koło mnie.
- Oglądam... To ostatnio moje ulubione zajęcie.
- Piękne tereny prawda?
- Tak dokładnie...
( Ros?)


I tak oto Alice uratowała się przed wywaleniem... xD

piątek, 4 lipca 2014

Od Ros

Przechodziłam po terenach naszej watahy. Zima się zaczynała, spadł pierwszy śnieg. Czułam się samotna, Mroczny wyjechał w podróż. Wilki zrobiły się mniej rozmowne, ale ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam jakiegoś.
<ktokolwiek?>

Prośby i przeprosiny

Kochani,
z góry przepraszam, ale wraz z Mrocznym nie było nas ostatnich parę tygodni.
Nie było to spowodowane naszą winą, to choroby i niespodziewany wyjazd przyczyniły się do niespodziewanej przerwy w blogu. Zawiadamiamy, że działania watahy zostają wznowione, a nam jest niezmiernie przykro, że doszło do tej sytuacji. Przepraszamy.
Jednocześnie powiadamiam jednak, że od teraz wilki, które nie napiszą opowiadania w ciągu 3 dni, zostaną natychmiastowo WYDALENI z watahy. Proszę więc o aktywność.
Ostatnia wiadomość - Mroczny jest chwilowo nieobecny.

Wasza Alfa,


Ros