Spałam w jaskini. Na zewnątrz padał śnieg. Trwała pora głodowa, wilki głodowały. Mrocznego nie było parę tygodni w watasze, nikt nie polował na wspólny rachunek watahy. Na przykład ja, ze zwichniętą łapą, nie mogłam polować dla siebie, więc od paru dni nic nie jadłam. Mroczny wrócił do domu.
<Mroczny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz