Dawno, dawno temu żył sobie samotny wilk Alfa. Miał na imię Wiktor.
Pewnego dnia spotkał pewna watahę. Poprosił by go przyjęli. Wódz jako dobry i rozsądny wilk Alfa, zgodził się.
Wódz miał, tez córkę wilczycę Beta Jaśminę.
Pewnego dnia gdy Wiktor przechodził obok jaskini przywódcy, zobaczył piękna wilczycę Alfa o pięknej srebrno-białym futrze. Od razu się w niej zakochał.
Jaśmina, także go zobaczyła i pomyślała "Jakim jest on ciachem".
Wiktor podszedł bliżej gdy w net dwaj ochroniarze-wilki zastąpiły mu drogę.
-Czego szukasz?-zaryczał jeden z wilków.
-Niczego-odpowiedział mu Wiktor i odszedł.
Jaśmina z łopoczącym sercem pobiegła do lasu.
Wiktor ze złoszczony, że nie mógł bliżej poznać owej wilczycy, także pobiegł do lasu.
Nagle Wiktor i Jaśmina wpadli na siebie i w nich coś załopotało. Bez namysłu pocałowali się i wrócili do watahy. Później pobrali się i żyli długo i szczęśliwie.
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz