Szedłem w kierunku Jaskini Wodospadu. Nagle usłyszałem z prawej strony ryk wilka. Natychmiast pobiegłem w kierunku hałasu. Żeby być tam szybciej wezwałem skrzydła i poleciałem. Po chwili znalazłem Ros napadniętą przez jakiegoś basiora.
- Zostaw ją! - wrzasnąłem i wytworzyłem wokół siebie mrok. Wykorzystałem na to całą swoją moc. Jeszcze mi się udało zaatakować wroga (ugryzłem go za kark i uniosłem w górę po czym go spuściłem). Gdy mrok przeminął zobaczyłem z góry Ros i za granicami wciąż zbliżającą się wodę. Straciłem przytomność. Na szczęście chmury mnie łagodnie spuściły na dół.
<Ros?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz