Gdy wstałam, nademną stał jakiś basior.
- Witaj jestem Mroczny także alfa Watahy Dawnej Chwały. Dziś oprowadzę cię po watasze.
- Już teraz z samego rana ?- byłam zdziwiona
- Tak. Pójdziemy też zaraz coś upolować. - odpowiedział Mroczny
- No dobrze. - powiedziałam
Wstałam, rozciągłam się i poszliśmy do pierwszego miejsca. To był ogród, było w nim pięknie. Następnie poszliśmy do Potoku siedmiu twarzy, kojarzył mi się z moim dawnym domem. Po przejściu przez potok poszliśmy do Dżungli osobliwości i tam zapolowaliśmy na ptaki. Było smacznie hah... Przezszliśmy obok Wodospadu porzucenia. Potem zrobiliśmy sobie przerwę nad Zatoką muszli. Po odpoczynku poszliśmy do lasu mocy. Było tam tak magicznie. Następnie poszliśmy nad Siwy strumień, woda była zimna i krystalicznie czysta. Podeszliśmy także do Równiny spotkań, obok nas przebiegały sarny, konie i zajączki i wogóle się nas nie bały. Wreszcie doszliśmy do granicy watahy i wróciliśmy do Jaskini Czarnej Skały.
<Mroczny? Ros?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz